CZEŚĆ!

Nazywam się Karolina Pruna Haddad, a moje zagraniczne nazwisko mam po moim mężu, który jest pół-Kubańczykiem. Jestem mamą dwóch cudownych córeczek, dzięki którym moja wrażliwość się zupełnie zmieniła. Myślę, że dostrzegam jeszcze więcej ulotnych momentów, które zapisuje w obrazie.
Fotografią ślubną zajmuję się prawie 10 lat, ona ciągle dojrzewa i się zmienia. Zdjęcia robię już nieco dłużej, w tym roku będzie to 18 lat! Na początku była to mała zajawka, która dopiero na studiach przerodziła się w pracę. Jak widzisz działam pod nazwiskiem panieńskim - moja marka była z tym wcześniej kojarzona, dlatego tego nie zmieniłam.

Najważniejsi są dla mnie ludzie i ich emocje. Lubię to zatrzymywać w kadrze. Każdy ślub jest dla mnie inny, nawet jak obywa się w tym samym miejscu. To Wy tworzycie swoją historię. Dzięki Wam powstają te kadry i zawsze staram się uchwycić Wasz Dzień jak najpiękniej.
Czego możecie się spodziewać?
Zawsze angażuję się w 100%, a nawet i więcej. Staram się, żebyście czuli się komfortowo i nie zauważali mnie podczas mojej pracy.
Są momenty, które wymagają mojej ingerencji, jednak robię to tylko wtedy, kiedy jest to konieczne. Wolę ujęcia naturalne, niepozowane i "wychodzone", niż te idealnie ustawiane. Chociaż te drugie też mają swój urok.

